Bezpaństwo

Opublikowano: 25 października 2016 przez Henryk Rydz

Myślałem o tym tekście od dawna. Myślałem o naszym słabym Państwie (nie chce mi się już nawet pisać nawet tej nazwy z dużej litery – ale ponieważ uprzejmość, zasadniczo, nigdy nikogo nie zabiła -pozostanę przy tej konwencji). Każdy ma swoją definicję Państwa. Czy chce czy nie. Nawet gdy tego nie jest  świadom. Definicję – czyli oczekiwania, które mamy wobec tej organizacji. Bezpieczeństwo, duże (co to znaczy??) zarobki, święty spokój (każdy ma jego oddzielną definicję). Ja mam swoje określone oczekiwania, proste i oczywiste. Zainspirował i uświadomił mi to jeden ostatnio obejrzany film o super bohaterach ratujących Ziemię  (niestety, moja antycypacja oczekiwań przyszłości wymaga jeszcze zwiększenia poziomu świadomości – ale się nawymądrzałem). Otóż (i to jest mój dogmat, a nawet truizm) podstawową rolą Państwa jest ochronienie jego obywateli przed złem wszelakim lub ich pomszczenie, czyli (mówiąc prościej) – jeżeli Państwo  nie jest w stanie ochronić swoich obywateli – to powinno dokonać aktu zemsty na tych, którzy zrobili im krzywdę. Czy ktoś widział lub słyszał o podobnych działaniach naszego Państwa? Owszem, próbuje nasz ochronić, mniej lub bardziej udolnie, w ostatnim czasie zdecydowanie bardziej…,ale gdzie tu zemsta? Mało mamy powodów aby się mścić? Hitlerowcy, komuniści, Ukraińcy z UPA? Paru innych z południa..też by się znalazło (słyszeliście o Zaolziu?). To tylko oczywiste oczywistości – jak mówi Klasyk. O paru innych nacjach nie wspomnę. Zemsta to ponoć zła rzecz, cecha, skłonność. Nie przystoi cywilizowanemu Państwu. Doprawdy? Zapewne słyszeliście o takim Państwie jak Izrael. Ja słyszałem. Żydzi wprawdzie nie wiedzą o moim istnieniu i pewnie gdyby wiedzieli pokochali by mnie tak jak ja ich kocham, ale jedno trzeba im oddać – wypełniają z całą konsekwencją podstawowe role przypisane Państwu, czyli chronią swoich obywateli, a jeżeli nie zdołają ich ochronić ( a mają zdecydowanie większe wyzwanie niż Państwo Polskie) – to ich metodycznie i konsekwentnie mszczą. Każdy arabski terrorysta (i nie tylko arabski) doskonale wie, że będzie ścigany do końca (czasem życia, które straci), a jego rodzinny dom zostanie zrównany z ziemią. Twarde prawo, ale prawo. Kto oglądał „Monachium” – ten wie. To proste i spójne: ochronić lub pomścić. Na tym polega siła Państwa. Nasze (w powyższym kontekście) – jest słabe od dziesięcioleci, ani nie chroni, ani nie ma siły i determinacji aby dosięgnąć sprawców krzywd. Poza tym bardzo podobają mi się konie huculskie (Hucuły). Aby ochronić siebie i swoje młode – otaczają agresora. Nie po to aby go odpędzić – tylko aby go zabić.