Radość budżetu.

Opublikowano: 3 sierpnia 2018 przez Henryk Rydz

Czy Polskie społeczeństwo składa się tylko z rolników, służb mundurowych, niepełnosprawnych, sędziów i prokuratorów w stanie spoczynku, a co z przedsiębiorcami, którzy co miesiąc realizują swoje cele biznesowe  – bez żadnego wsparcia? Przed chwilą widziałem młodego rolnika, który narzekał, że w zeszłym roku była nawałnica, a tym roku susza i liczy na to , że Rząd coś dla niego znów przygotuje. Jest tego ciekaw, bo cóż to takiego? Może odszkodowanie, może tani kredyt klęskowy, może skup interwencyjny, może inne wsparcie…a może wziąłbyś się leniwy budżetowy cwaniaku do roboty? Ubezpieczyłbyś te swoje zabudowania i uprawy, a nie liczył..” na drapane”. Pracuję w branży finansowej i nie pamiętam, aby jakiś Rząd ogłosił plan skupu pożyczek .. bo się nam nie sprzedają. Może czas aby nas Rząd pomyślał o tych, którzy na to radosne socjalne Towarzystwo pracują, bo za chwile zacznie się „drukowanie kasy”, a to prosta droga do katastrofy finansowej, jakie już kilka razy nas dotknęły. Czas skończyć z niańczeniem budżetowych pasożytów i zagonić ich do roboty.