Opublikowano: 12 marca 2017 przez Henryk Rydz

Deja vu

Nie chciałem pisać o tzw. polityce. Staram się szanować poglądy odmienne od moich, z naciskiem na „staram się”. Unikam drażliwych dyskusji. Szczególnie z tymi, którzy są niewyedukowani, bo taka konwersacja przeradza się w zwyczajną nawalankę. Niestety tłumoki oglądające seriale dla półidiotek są w większości, a obserwując uważnie naszych posłów i posłanki (a może posełki) zauważam, że w tej kadencji Sejmu ilość tłumoków na metr kwadratowy gwałtownie wzrosła. Ma to niewątpliwie związek z wejściem do Parlamentu pewnej nowej partii, ale to żadne odkrycie, to wszyscy wiedzą. Niestety sytuacja się komplikuje i eskaluje. Ostatnie wydarzenia w Europie, nie nastrajają do tolerancji dla Unijnych i patologii i ich zwolenników w naszym kraju. Kumulacja niepokojących, zbrodniczych zdarzeń przypomina najgorszy okres w historii Europy. Europa się rozpada (wyjście z Unii Wielkiej Brytanii, władzę w kilku państwach Unii za chwilę przejmą jej przeciwnicy), część terytorium państw zachodniej Europy, jest wyłączona z jurysdykcji służb i administracji (całe dzielnice opanowane przez islamistów), mnożą się zamachy terrorystyczne, a rządzący państwami udają, że to bez znaczenia. Tak jak bity człowiek, udaje, że nic złego się nie dzieje, że nie dostał w twarz, nie dostał kopa. Pewnie ma to jakieś podłoże psychologiczne, co nie zmienia faktu, iż obrywa coraz częściej i jest całkowicie bezradny. Posłuchajcie co mówią przedstawiciele władz Niemiec, Belgii po każdym zamachu. Nie informują o tożsamości napastników, o ich narodowości, kolorze skóry, religii jaką wyznają. Media są zakneblowane (gdzie tu wolność mediów, o którą tak się martwią w Polsce unijni mądrale?). Przede wszystkim w Niemczech. Jakoś tak coraz bardziej Niemcy przypominają państwo totalitarne, z obłędną ideologią. Tym razem jest to multikulti. Wcześniej walczyli o czystość rasy paląc ludzi w piecach, teraz chcą wszystkich wymieszać. Rasowo, kulturowo i religijnie. Oczywiście religia docelowo będzie tylko jedna i nie będzie to Chrześcijaństwo. Opamiętanie przychodzi impulsowo, a patrząc na działania unijnych urzędników może nigdy nie nadejść. Ostanie wybory przewodniczącego Rady Europy o tym świadczą. Żadnej demokracji, szacunku dla innych poglądów, pluralizmu. O te elementy funkcjonowania państwa unijni urzędnicy martwią tylko w kontekście naszego Kraju. Martwi ich rzekome naruszenie procedury praworządności. W kontekście dyktatu jednego kraju w Europie – to istne kuriozum. Żałośnie na tym tle i w tym kontekście wyglądają przedstawiciele naszych partii opozycyjnych. Klucz do wypowiedzi ich czołowych przedstawicieli tkwi w słowie „naprawdę”. Jednakże niektórzy z wypowiadają się tak jak gdyby zaczęli coś rozumieć, czyli jest jakaś nadzieja?. Być może w zmianach rządów i ugrupowań, które szykują się do przejęcia władzy w niektórych czołowych europejskich krajach, ale to może być za mało i za późno, aby ochronić Europę od kolejnego kataklizmu wojennego i gospodarczego wywołanego przez brak poszanowania wartości, na których Unia została wykreowana i realizację szaleńczych lewackich  ideologii zmiany społeczeństw. Konieczna jest natychmiastowa wymiana  rządzących Unią, gdyż Ci obecni zachowują się jak orkiestra na Titanicu i niesławnej pamięci Liga Narodów w jednym.

O Autorze 

Całe moje życie zawodowe pracuję w branży finansowej. przez 28 lat zdobywałam doświadczenie w Narodowym Banku Polskim, ING Banku, Alior Banku (przez 26 lat na stanowiskach menedżerskich). Aktualnie pracują na stanowisku Eksperta Finansowego w Open Finance S.A. Ukończyłem m.in. studia MBA na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu (obecnie: Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu)

    Znajdź mnie:
  • facebook
  • linkedin
  • skype
  • twitter
  • youtube

Comments are closed.