Opublikowano: 17 kwietnia 2016 przez Henryk Rydz

Finanse i gary.

Moje ostanie wizyty w oddziałach banków i kontakty z pracownikami (doradcami, ekspertami) i kadrą menedżerską potwierdzają moje spostrzeżenia dotyczące jakości i zaangażowania pracowników w realizację celów, sprzedaż produktów bankowych a przede wszystkim w jakość relacji z Klientami i partnerami finansowymi. Większość (nie lubię tego mało precyzyjnego i mierzalnego stwierdzania, ale jednak adekwatnego do sytuacji, słowa) pracowników oddziałów banków komercyjnych traktuje swoją pracę jak pracę w urzędzie jakiejś jednostki niekomercyjnej. Najważniejsze jest aby przetrwać 8 godzin – bez względu na to jaki był efekt „pracy”, jaki potencjał sprzedażowy został wygenerowany na kolejne dni, czy są określone konkretne transakcje czy też przychodzimy do pracy i…może coś się trafi. Jeżeli jednak już „się trafi” jakaś transakcja to zaczynają się problemy. To czas nieodpowiedni, to brak wiedzy, to brak chęci albo mąż już czeka pod Oddziałem lub dzwoni, bo nie wie jak przyprawić zupę. Opisuję zdarzenia, których byłem świadkiem i niestety uczestnikiem, w ostatnich tygodniach. Jedna z Pani Doradca (z litości nie wymienię nazwy banku), z którą chciałem skonsultować transakcję kilkumilionowego kredytu dla mojego Klienta – zaczęła rozmowę ot tego, iż przyszedłem 5 minut za późno (była godzina 16.30), a Klient to musi dostarczyć komplet dokumentów (bez znaczenia na tym etapie analizy), a tak w ogóle to ona nie powinna ze mną rozmawiać tylko z Klientem. Żadnego zainteresowania sytuacją finansową Klienta, szybką analizą dokumentów finansowych (dla średnio rozgarniętego analityka wystarczy kilka minut aby określić sytuację firmy). Cóż z tego, że może udzielić kredytu na kilka milionów. To nieważne. Ważne, że jej się nie chce. Niestety tego typu zachowanie i podejście do realizacji celów jest charakterystyczne dla większości (znów to słowo) kadry menedżerskiej..i to już jest dramat. Oczywiście są przykłady profesjonalnego podejścia do realizacji celów, Klientów i partnerów finansowych – współpracuję z kilkoma takimi Doradcami i Menadżerami…i tak się składa, że jeżeli w oddziale banku lub instytucji finansowej pracuje zaangażowany, profesjonalny menedżer… pracują także zaangażowani i profesjonalni Doradcy – przypadek? Wniosek jest jeden: zniewieścieli mężczyźni i oderwane od garów kobiety nie powinni pracować w komercyjnych instytucjach finansowych.

O Autorze 

Całe moje życie zawodowe pracuję w branży finansowej. przez 28 lat zdobywałam doświadczenie w Narodowym Banku Polskim, ING Banku, Alior Banku (przez 26 lat na stanowiskach menedżerskich). Aktualnie pracują na stanowisku Eksperta Finansowego w Open Finance S.A. Ukończyłem m.in. studia MBA na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu (obecnie: Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu)

    Znajdź mnie:
  • facebook
  • linkedin
  • skype
  • twitter
  • youtube

Odpowiedz